Bujanie w obłokach
Zaatakowany przez słowo postanowiłem się bronić. Ile razy spojrzę na Twittera albo Facebooka to widzę to słowo. Opanowało internet.
To słowo to – CHMURA
“Wszyscy” teraz przenoszą się do chmury. Dokumenty, obrazki, systemy operacyjne, znajomych, usługi, towary. Wszystko do chmury.
Kiedyś wciągało się chmurę, teraz ona wciąga.
Najlepszym dowodem na to jest niezawodny Apple, który opatentował słowo “iCloud”.
(Aż korci opatentować “iDiots” i sprawdzić czy Apple wyśle mi pozew.)
Chmury powstały chyba ze względu na technologię, która jak zwykle opóźnia się w stosunku do naszych oczekiwań. Słaba wydajność sprzętu i ceny oprogramowania stworzyły możliwość chmur. Gdyby nasze smartfony miały wystarczającą moc oraz pojemność baterii i pamięci, a sieć przepustowość, to nie trzeba by było chmur. Reklamować.
Póki co, podłączamy się do Matrixa.
Już prawie wszystkie dokumenty edytuję w chmurze.