Nie potrafiłem się oprzeć wrażeniu, że Social Network to film o czymś innym. Tak czasem mam, gdy wmawiam sobie głębszy sens czegokolwiek.
Charakter bohatera jest koktailem, ktory posmakuje wielu oglądającym. Dzisiejszy widz jest ogłuszony emocjami więc i cechy bohatera muszą oddziaływać silniej. Idealnie nadaje się do tego młody geniusz z kilkoma jak najbardziej powszechnymi, ludzkimi cechami.
Ale co jakiś czas wychodzi z niego coś jeszcze.
To coś wychodziło z mordercy w Siedem. To coś wyszło z bohatera Zodiaka niszcząc go.
To coś wychodzi z Develin w poniższym teledysku.
To coś wychodzi z Madonny tutaj.
Ta przerażajaca pewność siebie, gdy bohaterowie zaczynają się oddawać swojej pasji……
Tak. Fincher jest reżysterem tych i wielu innych obrazów. On doskonale wie o czym robić filmy..
Chciałoby się Zuckerbergowi napisać na samochodzie czerwonym sprayem:
“Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyni. “
P.S. Napisałem to, bo po kilku dniach spędzonych na Face-z-boku słyszę głosy.
{ 2 komentarze… przeczytaj poniżej albo dodaj swój }
… Mistrz i Malgorzata
Raczej Faust