Chris Pearson po raz kolejny wypowiedział kilka zdań, które bardzo mi odpowiadają. Pół żartem, pół serio, przy okazji medialnego szumu wokół mikrosoftowego dilu wspomniał o przyszłości.
Jestem zachwycony naszą zdolnością do asymilacji. Chleb zakupiony w Dublinie. Pokorne cielę dwie matki ssie.
Nie potrafiłem się oprzeć wrażeniu, że Social Network to film o czymś innym. Tak czasem mam, gdy wmawiam sobie głębszy sens czegokolwiek.
Przeczytałem książkę Szymona Hołowni “Bóg, życie i twórczość”. Znałem kiedyś dziewczynę, która ukończyła teologię na KUL-u. Nie można było się z nią dogadać, a większość rzeczy prostych opisywała tak, jakby podniecało ją tworzenie zdań wielokrotnie złożonych. Nic z tej znajomości nie wyszło.
Watchdog to takie urządzenie w urządzeniu, które pilnuje czy wszystko idzie zgodnie z planem. Ludzie też mają takie coś. U mnie to Watchcat. Śpi całymi dniami i wiecznie nienasycony głaskania.