≡ Menu

Symion Lavlon cz.3

Chłopak niemal leżał przytulony do albumów z pracami Franka Lloyda Wrighta. Rozejrzałem się po gmachu, gdzie ludzie ruszali się wolno i cicho. Biblioteka. Ciekawe miejsce. Bywam rzadko. Czytaj więcej

Symion Lavlon cz.2

Na tyłach sklepu, w którym, jak twierdziła reklama, można było znaleźć ponad sto gatunków piwa mieliśmy swój stolik. Właściciel, ze względów oczywistych, pozwalał nam tam grać, kiedy tylko naszła nas ochota. Teraz mieliśmy powód, żeby sprawdzić czy reklama nie kłamała. Czytaj więcej

Symion Lavlon cz.1

Nazywam się Symion Lavlon i byłem kapitanem w służbach specjalnych Jego Królewskiej Mości Lucyfera. W 1978 roku na skutek globalnego ocieplenia stosunków piekło zamarzło. Ponad trzydzieści lat szukali winnych. Razem ze mną wydalono Septunela, wspaniałego fachowca od zdrad małżeńskich, Ramoneza od korupcji i okrągłych stołów oraz Kefatona bogu ducha winnego patrona bankowców. Żal mój i rozgoryczenie na skutek pozbawienia pasji i zajęcia doprowadziły mnie do ostateczności. Oto moja historia. Czytaj więcej

Guma arabska

Ile tego zjadłem w życiu? Dużo. Począwszy od podstawówki, gdzie wraz z kolegami jedliśmy klej zwany gumą arabską, sprawdzając czy się skleimy w środku. Lizanie znaczków przed przyklejeniem wiązało się ze spożywaniem owej żywicy. Przemysł od dawna dodaje ją do pożywienia. Dziś większość słodyczy posiada w składzie gumę arabską. Czytaj więcej

Trzy krowy – hiszpańska krew cz.1

– Teraaaz się cofnij! – Duża krzyknęła do Średniej, która próbowała złapać w pułapkę ofsajdową napastnika z drużyny żubroniów podczas coniedzielnego meczu towarzyskiego. Czytaj więcej

Armada cz.4

– To moje miasto, kurka wodna. Przyjechałem tu dwadzieścia lat temu, jak sie skończyło jeżdżenie do Bułgarii na przebitkę. No tam dobrze się zarabiało. Dostała nam się po wojnie, po Niemcach, fabryka kremów Nivea. We wschodnim bloku Polska miała monopol na ten krem. No to się do Bułgarii jeździło z tymi kremami i paroma innymi rzeczami. Czytaj więcej

Pasja, Szedłem, Anioł

Dziś kolejne obserwacje Warszawy oczami, nosem i rękami M. W. Dołęgowskiego Czytaj więcej

Nassim Nicholas Taleb – “Antykruchość. O rzeczach, którym służą wstrząsy.”

Nassim Nicholas Taleb napisał książkę, której polski tytuł to “Antykruchość. O rzeczach, którym służą wstrząsy.” Trafiłem na nią przypadkiem “grzebiąc” w Malcolmie Gladwellu. Po jakimś czasie Paweł Tkaczyk poruszył temat. Zdecydowałem się na audiobooka. Czytaj więcej

Liczba 666

Lubię myśleć, że Salomon był ostatnim mądrym władcą i do dziś mądrzejszego nie było. Przychodzi mi to łatwo, gdyż na historii znam się słabo. Czytaj więcej

Kojot zapija się na śmierć

Dziś wpis gościnny. M. W. Dołęgowski wylądował u Kondotiera. Nie chcę straszyć, ale jego króciutkie impresje prozą mogą się, od czasu do czasu, tu pojawić. Czytaj więcej