≡ Menu

Piotr Lipiński – Geniusz i świnie. Rzecz o Jacku Karpińskim

Kiedyś życzyłem Piotrowi Lipińskiemu, żeby napisał w końcu jakiś kiepski tekst. Niestety przyjdzie mi czekać jeszcze trochę. Geniusz i świnie – rzecz o Jacku Karpińskim jest smaczną opowieścią.

Jacek Karpiński był upartym, zdolnym, bezkompromisowym i trochę naiwnym człowiekiem. W pewnych okolicznościach pewnych rzeczy nie wolno. Nie wolno robić wyprzedzającego swoje czasy komputera w kraju, w którym panuje ustrój jednopartyjny, zorientowany w kierunku robotniczo-chłopskim. Nie wolno proponować tow. Gierkowi wprowadzenia kapitalizmu, choćby to było matematycznie uzasadnione. Nie wolno produkować czegoś, co jeszcze nie istnieje, a nie jest problemem. Nie wolno wprowadzać, zamiast obowiązującego centralnego planowania, systemu Agile, gdzie pozorna anarchia może zainspirować wywrotowców.

Zwłaszcza, że Karpiński był również akowcem i dywersantem. Takich lepiej nie promować, bo nie wiadomo co im do głowy strzeli.

Nie wolno zapominać o zawiści innych ludzi, korytarzowo-gabinetowych układach. Nie wolno zapominać o świniach, co dawno odkryli Starsi Bracia w Wierze przezornie szufladkując je jako nieczyste. Karpiński wolał mieć do czynienia z czworonożnymi.

Historia Jacka Karpińskiego to historia człowieka, który robił wszystko czego nie wolno.

Piotr Lipiński zrobił kawał pierwszorzędnej roboty. Podczas czytania tej pracy coś w środku człowieka boli. Mocna lekcja, której się nie zapomina. A wrażenie, że nie sukces, a droga do niego jest najważniejsza pozostaje gdzieś szeleszcząco z tyłu głowy.

 

Piotr Lipiński

Geniusz i świnie. Rzecz o Jacku Karpińskim

JanKa 2014