≡ Menu

Wittamina T

Pewien człowiek powiedział kiedyś, że gdyby Bóg chciał, aby człowiek latał – dałby mu skrzydła. Człowiekiem tym był biskup Milton Wright, ojciec Wilbura i Orvilla. To ciekawy przykład, jak się kończy zgadywanie co Bóg chce.

Przed świętami poszedłem na pocztę wysłać przesyłki. Jest tam zainstalowany system przydzielający numerki. Jakaż była moja radość, kiedy system został na ten okres nawału klientów wyłączony. Technologia się nie sprawdza tam gdzie jest niepotrzebna.

Daleko mi do biskupa Miltona i stwierdzenia, że gdyby Bóg chciał nam pomóc w kolejkach, to by wydrukował nam numerki. Na ramieniu. Z podejrzliwością jednak patrzę na technologię.

Arlena Witt poruszyła temat, a ja lubię odpowiadać nieproszony.

Przypomina mi się rewolucyjny wynalazek Deana Kamena – Segway. Każdy miał tego używać i miała być rewolucja w transporcie.

Facebooka też miał każdy używać. Każdy nie zdążył, bo się już znudził niektórym.

Lodówki miały sprawdzać ważność rzeczy i same zamawiać towary, ale raz w życiu zamówiłem zakupy w Tesco online i ktoś, kto wybierał warzywa sprawił, że raczej nie zaufam w tej dziedzinie nikomu oprócz siebie i bliskich.

Grupa chłopaków chce stworzyć system, który pozwoli spać zaledwie 2h na dobę. Piękna sprawa dla pewnych pracowników korporacji i niewolników zakładów produkcyjnych, natomiast dla niektórych posiadaczy dochodu pasywnego, zawodowych bezrobotnych, artystów, emerytów, niepełnosprawnych, studentów poza sesją i tych wszystkich, którzy ciężką pracą się nie interesują będzie to ciekawostka zaledwie.

Zawsze się znajdzie ktoś, kto nie chce się bratać z technologią. Ktoś, kto chce kontaktu z żywym człowiekiem. Ktoś, kto go chce zwyczajnie wkurwić, rozkochać, zabrać pieniądze w grze w trzy karty. Ktoś, kto chce dziecko nauczyć najpierw chodzić, a później jeździć na rowerze.

To dzięki tym zacofanym technologia zgrzyta. Dzięki nim mamy różnorodność i stres. Nie możemy ich zamknąć w obozach odosobnienia, bo któryś z nich może być ojcem zdobywców przestworzy.

Różnorodność jest piękna. Były takie psy Pawłowa, których za żadne cierpienia nie dało się nauczyć czegokolwiek. Żadna technologia nie pomogła.